w mocno zakrapianym towarzystwie bardzo mlodych chirurgow i zaczyna sie licytacja, jak to szybko "docieraja" do sledziony :
Nastepuja "podbicia cen" : 65 minut !
Slabo, ja w 55 minut !
Kiepsko, u mnie 53 minuty!
Nagle glos : E tam
Losowe Życzenia:
Dyrektorowa zali sie sasiadce: -Wyobraz sobie, ze moj chlo... Więcej
Komputer sluzy do tego, aby ulatwic ci prace, ktorej bez nie... Więcej
W 1968r., po slynnym wystawieniu "Dziadow", delega... Więcej
Jas pyta tate: - Tato, jaki ci kupic prezent pod choinke? ... Więcej
Kierownik dzialu kadr wchodzi do sekretariatu i zastaje w ni... Więcej